wtorek, 19 lutego 2013

Kopertówka z dziurami...


I trochę pomarańczu... Nie zawsze mam dostęp do maszyny więc niektóre
prace przygotowawcze wykonuję ręcznie, jak np. obszywanie dziurek
pomarańczową muliną. Dodałam jeszcze trochę skóry ekologicznej i materiał podstawowy w odcieniu szarości - tak powstała ta oto kopertówka :-)








trochę pepitki...



Podejście drugie :) W sam raz na lato do szortów i luźnej
koszulki gdy chcemy zabrać coś więcej niż portfel i komórkę.
Następnym razem uzupełnię posta o nazwy materiałów, gdyż
do umiejętności rozpoznawania jeszcze nie doszłam :-)
Przy okazji  liznęłam tu troszkę patchworkowej przyjemności... niby proste jednak , żeby wszystko było pięknie równo pozszywane troszkę umiejętności mi jeszcze brakuje... podobno nauka czyni mistrza... więc zabieram się do pracy;-)Aaa... bym zapomniała - w podszewce jest kieszonka na telefon;-p takie niby nic ale jestem z niej dumna.








niedziela, 17 lutego 2013

Granica między designem a zabawą - brak



Tworzenie tego dywanu sprawiało mi niesamowitą przyjemność. Małe kolorowe, filcowe ślimaczki przed zszyciem w całość tworzyły różne układy - świetna zabawa - nie do końca mogłam się zdecydować jaki ma być ostateczny kształt... a zostałam przy kwadracie :)

Mała czarna ;)


Ostatnimi czasy zaczęłam zaprzyjaźniać się z maszyną do szycia mojej mamy... i powiem szczerze, że coraz bardziej mnie to wciąga - kolorowe materiały, nici, guziki... podszewki w kropeczki - po prostu cudo, już zaczęłam gromadzić :-) Dla ścisłości - nie, nie zamierzam zostać krawcową,  itp. gdyż akurat do tego talentu nie mam :-p Jednak tworzenie mniejszych lecz nie mniej ważnych dodatków jak torebki, podusie do przytulania i poduchy do podpierania, patchwork - coś czym zajmę się wkrótce- brzmi zachęcająco.

A oto moja pierwsza przygoda z maszyną - Mała czarna