wtorek, 12 marca 2013

COŚ DLA MALUCHA

Wyk. Grażyna Giza


Postanowiłam się z Wami podzielić dziełami mojej kochanej Mamy, która zresztą ostatnio zaraziła mnie chęcią do drutkowania :-) Ja oczywiście nigdy nie osiągnę tego poziomu co Ona - jakiekolwiek spuszczanie i nabieranie oczek by powstał sweter to dla mnie czarna magia- jednak próbuję tą czynność wykorzystać w moich torebkach, mam nadzieję że wkrótce zobaczycie efekty. Tymczasem wracam do dzieł mojej mamy - są niesamowite, a koleżanki zawsze zazdrościły mi swetrów, których tak naprawdę w sklepie kupić się nie da...
Dziś sweterek i spodenki wykonane dla mojego bratanka, nowy członek rodziny pojawił się pod koniec listopada więc mama od razu zabrała
się do pracy :-)

Wyk. Grażyna Giza