wtorek, 20 maja 2014

dzień inny niż co dzień...

Chwila wolnego albo.... raczej moment, w którym robię sobie
wolne i nie mam z tego powodu wyrzutów sumienia :) Mój mały "warsztat" - za każdym razem znajduję nowe możliwości, dziś podpórka na paletę :) 
Pięknie...zapach farb, muzyka, okno szeroko otwarte,   i... robotnicy za nim... wspomagają się chyba młotem pneumatycznym aleee co tam :) Teraz ucichło... no tak - po 16.00 więc poszli do domu... za to pojawiają się domownicy :) I tak domowy rozgardiasz kończy na dziś moją pracę bym spokojnie mogła powrócić do niej... może jutro :)
Aaa... jeszcze tylko słowo o kolorach... uwielbiam te tonacje...
błękit, zieleń, turkus... do efektu końcowego jeszcze sporo pracy ale sama zabawa tą gamą...taaaak...całkiem miło :)