poniedziałek, 2 stycznia 2017

Yellow time!



Z miłości do... po raz drugi :)  

Taaak...moje patchworkowe szaleństwo. Zimo-
we popołudnia skłaniają do.... hmm właśnie... do
leniuchowania na kanapie z robótkami ręcznymi? Nooo nie do końca tak to wygląda :)
Przez jakiś tydzień ( z małymi przerwami - koty uwielbiają w TO "wpadać" ) wszystko rozłożone jest na podłodze w salonie z karteczką "omijać szerokim łukiem" jednak u nas jest bardzo przytulnie i narzuta zajmuje prawie całą wolną powierzchnię więc... jest to trudne :) Na kanapie zasiadam dopiero podczas wszywania lamówki, żeby nie było widać nitki z głównej strony - robię to ręcznie. I tak oto mając słońce w głowie powstał Yellow time Wym. 160x200 cm








1 komentarz: